z
tej miłości
z
tej miłości wypalony
został tylko tomik wierszy
kilka wódek gdzieś na stronie
wypijanych bo się spieszył
czas i pociąg niewyraźny
strefa jakaś zakażona
spacer gdzieś na miejsce kaźni
bełkotliwa dość kancona
z
tej miłości wyleczony
został całkiem inny pacjent
jeden dialog bez znaczenia
w którym każde miało rację
głos zanadto podniesiony
poplamiony mlekiem dywan
gdzieś w pamięci brydż spalony
który ciągle się rozgrywa
z
tej miłości ocalały
z tylko jednym siwym włosem
i choć tylko to widziałem
cudzy smutek w sobie niosę
jak zza weneckiego lustra
nie koronny wcale świadek
ktoś kastetem dostał w usta
za niewierną całkiem zdradę