Zimowa baśń
Miałem wczoraj sen
anioł wołał mnie
wśród płonących drzew
lśniła skrzydeł biel
Miałem
wczoraj sen
szatan zwodził mnie
na rozstajach dróg
zakwitł czarny głóg
Miałem
wczoraj sen
anioł z diabłem szedł
zanim nastał świt
duszę skradli mi
Anioła
głos
szatana śmiech
odebrał sen
wypełnił mnie
Miałem
wczoraj sen
Bóg odwiedził mnie
białym piórem starł
z moich oczu strach
Miałem
wczoraj sen
płomień czerń i biel
z moich oczu spadł
niewinności ślad
Anioł pośród drzew
szatan czarny głóg
zanim przyszła biel
nieprześniona biel
zimowa baśń