Wielka
wojna małe słowa
Po
wielkiej wojnie na małe słowa
szukamy nowych małżeńskich scen
na których jeszcze można spróbować
banalnej sztuki zasłon i zejść
Po małej wojnie na wielkie gesty
pod czystą kołdrą nieczystych snów
małe rozkosze w cieniu pieleszy
nad nami pokój niepokój znów
Ty
- choć nie winisz mnie roztargniona zbyt
śnisz że zapodział się nasz małżeński kwit
patrz na balkonie tam czyjeś brudy schną
ty choć nie winisz mnie zawsze widzisz ją
Po
wilczej wojnie bezbronnych jeńców
nikt już nie bierze bo nie ma ich
dwie wrogie armie wiecznych odmieńców
liczą na jeden skuteczny sztych
bardziej znużeni niż pokonani
z białym proporcem weselnych zdjęć
straszą swych gości trochę zaspani
zimna synowa rozsądny zięć
Po
wielkiej wojnie wielkie kłopoty
lustro z wieszakiem zderzyło się
na palcu krążek cokolwiek złoty
w tej sytuacji pasuje źle
tak połączeni wbrew Panu Bogu
wbrew rozsądkowi i ludziom wbrew
razem stajemy na pierwszym progu
w locie zastyga bezgłośny śpiew
|