Śnieg
otulił już dolinę
śnieg otulił już dolinę
słomki źdźbło na całą zimę
niech wystarczy do ogrzania
kiedy serce nim osłaniasz
śpij
syneczku w swej stajence
w tej piosence usłysz więcej
małe nutki senne smutki
śpij syneczku mój malutki
zanim
wreszcie się narodzisz
zanim sobą nas osłodzisz
pod serduszkiem swej mamusi
śpij syneczku mój malusi
śnieg
dolinę już otulił
bez czapeczki i koszuli
niech twój sen nas w tej pogoni
słomki źdźbłem od chłodu chroni
jeszcze
się nam nie narodził
maluch nasz chociaż zbawiciel
jeszcze ziemia wolno chodzi
wokół słońca wokół życia
cicho
w domu i w kościele
śpi sosenka w czarnym lesie
śnieg po ziemi się nie ściele
i kolęda się nie niesie
tydzień
jeszcze ledwie tydzień
grudzień tu po grudzie przyjdzie
stół odzieje się w znajomy
obrus z siwych nitek słomy
śpij
syneczku w ciszy serca
zanim nas do reszty zbawisz
zanim zejdziesz po kobiercach
zanim pierwszy krok postawisz